wtorek, 1 listopada 2016

Wróciłam!

Kilkunastodniowa nieobecność na blogu spowodowana była pewnymi zmianami, które zaszły w moim życiu. Wszystko się powoli stabilizuje, więc mam nadzieję, że to już koniec znikania bez słowa.

W końcu zdecydowałam się obciąć włosy. Pewnie myślicie sobie, że to nic takiego, przecież to tylko włosy. Dla mnie to jednak była trudna decyzja do podjęcia, jako że zawsze uważałam swoje włosy za największy atut w wyglądzie. Długie włosy to była taka moja strefa komfortu, z której nigdy nie chciałam wyjść. Ostatecznie zdecydowałam się odwiedzić fryzjera i zrobić coś "odważnego". Pozbyłam się 20 cm włosów, więc jakieś 2/5 długości. Patrząc obiektywnie, myślę, że wyglądam mniej korzystnie niż z długimi włosami, z których byłam taka dumna. Mimo to - nie żałuję. Aby wyjść ze strefy komfortu, musiałam się pozbyć tego, co mnie w niej trzymało. Tylko tak mogę nauczyć się pewności siebie. Zawsze się dziwiłam, kiedy ludzie mówili, że ścięcie włosów zmienia człowieka. Teraz sama widzę po sobie, że jednak coś to zmieniło. Postanowiłam spojrzeć na świat z nieco innej perspektywy i póki co zauważyłam, że jestem przez to jakaś bardziej, hm... pozytywna?

Kolejną zmianą jest to, że jestem w końcu w stanie się całkowicie sama utrzymać. Mam pracę, którą uwielbiam, odciążę więc rodziców i zostanie mi nawet na jakieś drobiazgi. W końcu czuję się samodzielna, a był to dla mnie niesamowicie ważny punkt na liście do spełnienia. Skoro jesteśmy przy pieniądzach, to dostałam informację o stypendium. Przyznano mi stypendium naukowe, więc bardzo się cieszę, ponieważ jest to moje pierwsze w życiu i zamierzam je dobrze wykorzystać.

Zastanawiam się, czy nie stworzyć osobnego bloga, na którego będę wrzucać wykonane przeze mnie materiały dla nauczycieli języka angielskiego. Wiele razy takie strony ratowały mi życie, więc dlaczego sama miałabym nie pomóc innym nauczycielom? Takie małe portfolio. Już wiele materiałów stworzyłam, więc teraz tylko kwestia tego, czy je udostępnić.

Czy wasi znajomi wiedzą o blogach, które prowadzicie?

88 komentarzy:

  1. Cieszymy się, że wróciłaś :) Ciekawa jestem Ciebie w nowej fryzurce :)
    Super, gratuluję z powodu znalezienia pracy! Znam to uczucie, gdy można poczuć się samodzielnym :)
    Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się pochwalę nową fryzurą :)

      Usuń
  2. Z powodu tylu zmian nieobecność wybaczam ;-)
    Wizyty u fryzjera wcale nie są takie bez znaczenia, wręcz przeciwnie. Ja nie mam odwagi poszukać nowej fryzjerki, a moja coraz starsza i oby zdrowie jej dopisywało...
    Blog z materiałami załóż koniecznie, wiele osób szuka podpowiedzi, pomysłów lub gotowców. Nawet w trakcie pisania pewnie wpadniesz na coś nowego, tez tak mam.
    Samodzielność finansowa jest fajnym uczuciem i gratuluję stypendium:-)
    Niewelu moich znajomych wie o blogu, nie każdy musi, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie tak mnie kusi, by stworzyć bloga dla nauczycieli. Zawsze to inne pomysły lub inspiracje. Chyba się na to zdecyduję :)
      Prawda, ale i tak dobrze, że jednak niektórzy wiedzą :)

      Usuń
  3. Gratuluję odwagi ja mam całe życie długie włosy i nie wyobrażam sobie tak radykalnej zmiany jaką Ty zrobiłaś :) A co do drugiego bloga to bardzo dobra myśl. Nie podobają mi się blogi na których jest wszystko, osobno jak najbardziej; ) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też zawsze miałam długie włosy, ale trzeba się czasem przełamać :)

      Usuń
  4. Ja mam całe życie krótkie, także jakbym zapuściła to bym poczuła zmianę:)
    Gratulacje, i za prace i za stypendium :)
    Co do znajomych, niektórzy wiedzą, niektórzy mają adres,ale tylko kulinarny ;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiałam się gdzie zniknęłaś ;-)
    Na szczęście włosy dorastają ;-) Ale rozumiem Cie, bo sama mam włosy po tyłek i nie chce ich ścianać. Mam problem żeby pójść podciąć końcówki, bo wiem że często kończy się to na kilku centymetrach...
    Myślę że pomysł z blogiem z takimi szablonami to fajny pomysł.
    O blogu wie tylko mój narzeczony. Kiedyś adres miały również moje przyjaciółki, ale to się zmieniło po z k inie adresu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wracam na stałe :)
      Włosy po tyłek? Wow, szacunek. Też zawsze unikałam fryzjerów, bo miałam wrażenie, że ukradkiem podcinali mi więcej włosów niż powinni.
      Narzeczony czyta bloga, czy tylko zna adres? :D

      Usuń
    2. To super:)
      No zapuszczam od studiów czyli jakieś 5-6 lat;)
      W sumie to nie wiem czy czyta:p

      Usuń
  6. Łał, odważny krok :) Czekam na więcej wpisów, a na razie biorę się za starsze posty :))
    http://brunettefire.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że już jesteś i wszystko Ci się układa, oby tak dalej :-)
    Sporo włosów ścięłaś... Ja bym nie mogła, bo najlepiej się czuję w długich ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się tak czułam, dlatego je ścięłam, bo nie pozwalały mi ruszyć do przodu z życiem :)

      Usuń
  8. Wszyscy zachwycają się długimi włosami, bo są piękne, ale już nikt nie zapyta ile czasu się poświęca na pielęgnację. Ścięłaś, to była Twoja decyzja i nawet jeśli trochę żałujesz to odrosną i znowu będą długie. ;) Czasem trzeba coś zmienić. Gratuluję znalezienia pracy, to krok do samodzielności, którego mi brakuje akurat. Realizuj to, co sobie założyłaś ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Krótsze włosy = mniejszy kłopot.
      Każdy w swoim czasie, i ty postawisz ten krok :)

      Usuń
    2. Wiesz, rozmawiając kiedyś z koleżanką, która ma naprawdę długie blond włosy, usłyszałam, że wolałby mieć krótsze, średniej długości lub w ogóle krótkie, bo naprawdę tyle czasu poświęca na pielęgnację, a włosy i tak jej się niszczą, no ale szkoda jej ściąć i jedynie podcina końcówki. ;D Przynajmniej tak było, jak ze sobą studiowałyśmy, bo teraz to nie wiem. ;)

      Usuń
    3. Znam to uczucie, bo sama wolałam się męczyć z długimi włosami niż ściąć i po problemie, jako że było mi ich szkoda :)

      Usuń
  9. Cieszę się, że powróciłaś na bloga:-) Zawsze z niecierpliwością czekałam na Twój nowy wpis:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam Cię ja chyba nigdy nie zetnę aż tylu centymetrów ;P
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Włosy mogą wszystko zmienić... ja właśnie zapuściłam - a lada moment chcę znów mieć krótkie. Inna ja po prostu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tylko włosy, a tyle zmieniają ;)

      Usuń
  12. A już się martwiłam, gdzie przepadłaś...
    Moi znajomi wiedzą o moim blogu, bo udostępniam kolejne wpisy na swoim prywatnym profilu facebookowym. To w końcu mój blog, to czego mam się wstydzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby racja :)
      Przepadłam, ale już jestem :)

      Usuń
  13. Moi bliscy wiedzą o blogu i zaglądają:) Gratuluję odważnej decyzji i życzę powodzenia w dalszym rozwoju po za strefą komfortu:)
    Co do osobnego bloga to nie polecam za dużo zamieszania, lepiej tutaj taga wrzucić ktoś klika i ma wszystko, ale to moja taka rada bo na dwa blogi to za dużo czasu idzie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem trzeba wyjść poza strefę komfortu, bo zmiany jakie się dokonują przy okazji mogą mieć jakieś pozytywne efekty.

    U mnie już drugi raz padał grad w ciągu paru dni. Masakra jakaś z tą pogodą, dziś na szczęście nie było aż tak zimno, ale też nie jakoś super, bo deszcz padał.

    O moich blogach wie mało znajomych. :) Ale w sumie tak jest dobrze.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas gradu nie ma, ale ten deszcz daje się odczuć...

      Usuń
  15. Wow, gratuluję stypendium! Musisz być naprawdę "koks", bo z tego, co mi wiadomo dostanie takiej nagrody wymaga niemałej pracy (żeby nie powiedzieć zapier***u).
    Pomysł ze stroną z materiałami dla nauczycieli - jestem jak najbardziej za! Pewnie, że takich stron może by się trochę znalazło, ale zawsze przyda się ten powiew świeżości od kogoś młodszego i z nieco innym podejściem (a z tego, co pisałaś wcześniej widać, że nie masz tych dzieciaków w poważaniu, że naprawdę kręci Cię ta praca i sympatia i postęp uczniów są dla Ciebie następnymi priorytetami).

    Ani znajomi, ani przyjaciele (rodzina już zwłaszcza...) nie wiedzą o moim blogu. Co prawda, muszę z bólem przyznać, że moja strona piszczy i trzeszczy z bólu, ale nie chcę na siłę szukać atencji. Jest tam zbyt wiele rzeczy, którymi z bliższymi osobami raczej nie chciałbym się dzielić. Burzenie czyiś wieloletnich wyobrażeń na mój temat nie jest dobrym posunięciem, jeżeli nie mam się na razie z czego sam utrzymać. No, tak. Kolorowo nie jest. Weekendowa praca gwarantuje mi zakup kilku paczek papierosów i parę przejazdów autobusem do Poznania i spowrotem. A potem bieda :)

    Trzymaj się i zajrzyj do mnie czasem~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mam wrażenie, że znajomi zaczynają patrzeć na ciebie inaczej, kiedy czytają twojego bloga. Zwłaszcza, kiedy blog jest bardzo osobisty.

      Usuń
    2. No niestety... Zazwyczaj, jeśli są to takie osobiste sprawy, to nagle znajomym załącza się tryb "tego o tobie nie wiedziałem/am" i zaczyna się lęk. Ich lęk. Nagle zaczynają wciskać, że jesteś kimś dziwnym, innym. Przynajmniej RAZ miałem sytuację (ze starym blogiem, jak miałem z szesnaście lat), że pewna osoba zaczęła mi dosłownie robić wyrzuty "Nie wiedziałam, że taki jesteś! Kim ty w ogóle jesteś?!". Dalej się można domyślić.
      No, cóż... Łatwiej jest się dzielić paroma rzeczami z nieznajomymi osobami, albo ledwo znajomymi. Mam coś wrażenie, że ci ludzie nam bliscy mają tendencję do oceniania (a może...?).

      Usuń
  16. też kilka dni temu ścięłam włosy:)

    o moim blogu wie garstka znajomych

    OdpowiedzUsuń
  17. Włosy zawsze odrastają nie ma co za nimi " płakać " :) Chociaż wierzę, że nie było to dla Ciebie łatwe. I gratuluję stypendium

    + obserwuje i zapraszam do siebie http://ewelauk.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  18. włosy odrastają :) a czasami do nowego wyglądu trzeba się przyzwyczaić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak, choć trochę trzeba poczekać, aż odrośnie 20 cm :D

      Usuń
  19. ach czasy stypendium kiedy to było:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Niby krótsze włosy to mniejszy kłopot fakt, ale ja swoich już teraz w życiu bym nie obcieła

    OdpowiedzUsuń
  21. Super że jesteś :) ja też jak ścięłam włosy pod wpływem chwili czułam, że coś się we mnie zmieniło i na pewno była to zmiana na lepsze :) a jeżeli chodzi o moich znajomych, to wszyscy, cała moja rodzina i wszyscy ludzie z pracy wiedzą o moim blogu :D
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to widzę, że żadnych tajemnic :D

      Usuń
  22. Też ostatnio obcięłam włoski ;p fajnie, że jesteś znowu z nami :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A wiesz, że jakbyś ścięła 25 cm to mogłabyś wysłać na peruke dla rakowców? Albo sprzedać. 20 cm to za krótkie, chyba, że blond nigdy nie farbowany, takie biorą. Mówią, że jak kobieta zmienia fryzurę, to zaraz potem zmienia faceta ;) a co do strony dla nauczycieli - co z prawami autorskimi? jakoś mało dla mnie zrozumiałe, taka wspaniała społeczność, wymieniacie się za free wspaniałymi pomysłami? ale to Twoja praca, poza satysfakcją co da Ci umieszczenie w sieci czego, co ktoś użyje bezpłatnie?
    Pozdrawiam Dahutt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem, ale moje włosy były na tyle zniszczone, że nie nadawały by się do niczego.
      Oczywiście wszystkie materiały bym oznaczyła, żeby było wiadomo, kto jest autorem i tak dalej. Zresztą, sama wiele razy potrzebowałam pomocy z materiałami i inne strony mnie ratowały. Można również udostępniać za opłatą, ale wszystko i tak robiłabym z myślą o swoich uczniach, więc co mi szkodzi, żeby ktoś inny tego użył :)

      Usuń
  24. no sporo zmian :) kochana, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  25. To fakt, pogoda taka jak jest teraz potęguje ten smutek i nostalgię.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje odwagi co do ścięcia włosów i znalezienia dobrej pracy! Wracaj tu do nas i dziel się przeżyciami nauczyciela :) Ja tez na blogu bywam rzadziej, ze względu n prywatne życie - sporo się dzieje. A co do znajomych, którzy wiedzą o moim blogu, to wie tylko kilka osób, jakoś nie chcę, aby to było popularne wśród moich bliskich. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Niby mały krok, ale z tego co piszesz wcale nie taki łatwy, tym bardziej podziwiam i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję, zarówno pracy, jak i stypendium oraz pracy nad sobą! Sama czekam na decyzję o przyznaniu, ale mam dużą szansę :)

    Pomysł na bloga jest bardzo dobry!

    A moi znajomi o działalności blogowej nie wiedzą :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Podziwiam , ja też chciałabym obciąć włosy ale nie mogę się już od dłuższego czasu zdecydować . Gratuluję zdobycia stypendium :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Decyzje związane z włosami zawsze są trudne :D

      Usuń
  30. Cieszę się, że wrociłaś ;) Czasem taka przerwa jest potrzebna aby poukładać swoje sprawy, przemyśleć to i owo... Potrzeba chwili wytchnienia, czasu na to wszystko :) Co do włosów to one odrastają a te co ścięłaś mogłaś przekazać na akcję w której z takich włosów robią peruki :) Wszystko Ci się ułoży - ja w to wierzę i trzymam kciuki :)

    Nawet nie wiem czy moja rodzina wie o moim blogu a znajomych mam właśnie z blogów to wiedzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym je oddać na peruki, ale niestety były zbyt zniszczone

      Usuń
  31. Niektórzy traktują salon fryzjerski niczym gabinet psychologa - i wygadać się można i odpocząć, a przede wszystkim zmiana wizerunku naprawdę wpływa na nasze samopoczucie, samoocenę i humor. :-)
    Gratuluję pracy i stypendium! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, a jak się czeka w kolejce to można poznać najnowsze ploteczki w mieście :D

      Usuń
  32. Obcięcie włosów - niby nic - ale ze mnie robi się wtedy jakaś kobieta z pazurem :D Bardzo dobry pomysł ze stroną dla nauczycieli. Gratuluję znalezienia fajnej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja za każdym razem gdy zmieniam coś radykalnie w moim życiu zmieniam też kolor włosów, nigdy nie zdecyduje się na ich ścięcie ale zakończenie czegoś kiedyś bardzo istotnego w moim życiu przypieczętowałam zmianą z blond na kruczo czarny :D

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cóż muszę przyznać, że gra Legii bardzo mnie zaskoczyła, w końcu był nawet moment prowadzenia nad Realem. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. My kobitki lubimy zmiany :-) są nam potrzebne :-) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  36. "Gdy kobieta ścina włosy, to znak że zamierza zmienić swoje życie -Coco Chanel." Taki cytat mi się przypomniał. Też mam długie włosy i zastanawiam się nad ścięciem... powiedziałabym nawet, że "nie małym". Musze to przemyśleć bo tak jak Ty lubiłaś swoje tak ja lubię swoje włosy. Jednak to są tylko włosy i nie ma co się przejmować za dużo. Zmiany są dobre i nie raz widziałam, że dziewczyny skracały włosy i wychodziło im to na dobre. Gratuluje dostania stypendium i usamodzielnienia się! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, w razie czego odrosną, nie ma co się ograniczać pod tym względem. Dziękuję :)

      Usuń
  37. Odważna decyzja :) Kto by pomyślał, że można dojść do tak ciekawych wniosków po wizycie u fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
  38. Gratuluję zarówno otrzymania pracy jak i stypendium :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Moi znajomi wiedzą o moim blogu, nawet chętnie korzystają z przepisów, a ja nie muszę im już spisywać przepisów, tylko wiedzą gdzie ich szukać :)
    obcięcie włosów to zawsze trudna decyzja. Kobiety jednak przywiązują się do swoich fryzur.
    Zmiany w życiu są potrzebne, mimo że niejednokrotnie się ich boimy :) Gratuluję i życzę dalszego dążenia do wymarzonych celów :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja to zawsze powtarzam, że włosy nie ręka i odrosną, wiec dobrze zrobiłaś, że je sciełas, poza tym lepiej żałowac ze sie zrobiło niż, że nie :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Najdłuższe włosy miałam za łopatki, jednak zdecydowałam się je obciąć, bo końcówki były w tragicznym stanie. Ale że miałam nagły przypływ odwagi, to powiedziałam: "pani tnie do połowy szyi". Pani ścięła, od tamtej pory minęły 4 lata, a ja uwielbiam moje średniej długości włosy (do tej pory nie pozwoliłam im urosnąć dłużej niż parę cm za ramiona). Poza tym, odrosną ;) Szkoda, że nie zdecydowałaś się obciąć trochę więcej włosów dla fundacji Rak n'Roll.
    Gratuluję stypendium oraz wyjścia "na swoje"! ;)
    Tylko kilku moich znajomych wie o tym, że prowadzę bloga. Ale nigdy ze mnąi tym nie rozmawiają, więc może zapomnieli ;)

    OdpowiedzUsuń