niedziela, 2 października 2016

Recenzja: prostownica Remington Shine Therapy

Włosy prostuję od wielu lat. Najpierw używałam najtańszych prostownic kupionych w Tesco za 40 zł, później jakichś lepszych za maksymalnie 70 zł, aż w końcu nadeszły czasy, kiedy moje sprzęty się popsuły, więc trzeba było kupić coś lepszego. Ale co w międzyczasie? Przyjaciółka dostała od ciotki z Anglii prostownicę firmy Remington i pożyczyła mi ją na kilka dni. Od tamtej pory jestem zakochana we wszelakich produktach tej firmy.
Swoją prostownicę Remington Shine Therapy s8500 kupiłam na promocji za połowę ceny, więc coś koło 150 zł. Czy było warto?


Prostownica posiada bardzo szybkie nagrzewanie płytek, bo zajmuje to jakieś 30 sekund. Dodatkowo można ustawiać temperaturę od 150 do 230 stopni, którą widzimy na cyfrowym wyświetlaczu. Ceramiczne płytki wzbogacone są o marokański olej arganowy, co sprawia, że włosy są niesamowicie błyszczące i delikatne w dotyku. Posiada ruchome płytki, co wpływa na równomierność nacisku. Jest to ogromny plus i zgodzi się z tym każdy, kto posiadał wcześniej prostownicę kupioną po taniości i bez tej opcji. Przewód jest obrotowy, przez co nie musimy się męczyć z odkręcaniem kabla. Dodatkowo prostownica posiada zatrzask blokujący płytki. Istnieje także możliwość blokowania temperatury, a jeśli zapomnicie wyłączyć prostownicę - po 60 minutach wyłączy się sama.



Jest to moja pierwsza porządna prostownica i mam ją już jakieś 3-4 lata. Oby służyła mi jeszcze długie lata. W tym momencie można ją kupić o wiele taniej. Nigdy mnie nie zawiodła, pomimo tego, że kilka razy zdarzyło mi się ją zwalić na ziemię. Włosy po prostowaniu są bardzo przyjemne, o czym często mieli okazję przekonać się ludzie w moim otoczeniu, bo kazałam im ich dotykać, będąc zafascynowana efektem. I jeszcze jedna najważniejsza rzecz - nawet kiedy jest wilgotno, włosy się nie kręcą, czego nie mogę powiedzieć o włosach podczas używania poprzednich prostownic. A jakże prosto się robi na niej loki! Poniżej wstawiam zdjęcia przed i po. Zdjęcie przed zostało wykonane po wysuszeniu suszarką, więc widać tylko napuszone włosy. Jak pójdę spać z mokrymi włosami, to wtedy zaczyna się cyrk.


A tutaj porównanie po umyciu i wysuszeniu, po prostowaniu i po zakręceniu prostownicą.


Są tu jakieś fanki produktów Remingtona? 
_________________________________________________________________________
Przypominam o konkursie, w którym można wygrać kubek termiczny.

83 komentarze:

  1. ja akurat nie muszę prostować włosów, ale o tej prostownicy słyszałam same dobre słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na upartego też prostować nie muszę, ale napuszone włosy mnie niesamowicie denerwują.

      Usuń
  2. Miałam kilka razy okazję użyć tej prostownicy i muszę się zgodzić, że włosy po niej są miękkie a samo prostowanie to wręcz przyjemność. Ja po wielu latach używania najtańszej prostownicy postanowiłam zainwestować w jakaś lepszą i poważnie się nad tą zastanowię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nieczęsto używam prostownicy, w ogóle tą, którą mam dostałam od przyjaciółki. Słyszałam wiele dobrych opinii na temat prostownic z Remingtona, Twoja jest kolejną. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, bo naprawdę jest co chwalić :)

      Usuń
  4. W ogóle nie używam nic takiego, nawet suszarki do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo jak Anna. Kiedyś miałam prostownicę, ale nigdy nie chciało mi sie jej włączać, w końcu też włosów pożałowałam. Oddałam córce, bo efekt gładkich włosów można też uzyskać za pomocą odżywek itp. Wiadomo, nie tak idealnie wyciągniętych.

      Usuń
    2. Odżywki też zdrowsze, ale prostowanie zajmuje 2-3 minutki, więc osobiście czasami nie mam czasu na używanie specyfików i wybieram szybszą opcję :)

      Usuń
  5. Jeśli miałabym oceniać tę prostownicą po efekcie prostowania Twoich włosów to myślę, że raczej jest to dobry produkt:) Widać, że włosy zostały wyprostowane dokładnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę, fajne ma opcje z tą temperaturą, wyłączaniem automatycznym i płytkami pokrytymi olejem arganowym!

    Nie używam prostownicy. Mam naturalnie kręcone włosy, często się puszą i żyją swoim życiem, ale już się z tym pogodziłam :P Raz w życiu prostowały mi koleżanki włosy, ale w niewłaściwy sposób, w wyniku czego bardzo mi się przesuszyły i ratowałam je pół roku - połowę musiałam ściąć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, bo prostownica to bardzo dobra rzecz, do której niestety też łatwo się zrazić, jak się trafi na zły produkt lub niezbyt solidne wykonanie zabiegu prostującego włosy :)

      Usuń
  7. Mam tak proste druty, że zawsze raczej marzyłam o lokach. Teraz cieszę się, gdy nie wypadają i z farbowaniem też jest trochę zachodu, więc prostownicy nie ma w mojej łazience.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się loki marzą, ale trzeba się cieszyć tym, co się ma :)

      Usuń
  8. Mnie szkoda włosów mimo tych wszystkich udogodnień. Oczywiście mam prostownicę i używam jej od czasu do czasu, ale staram się nie przsadzać. Tym bardziej, że moje włosy po umyciu i wysuszeniu są gładkie, więc nie potrzebują prostownicy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od tylu lat używam prostownicy, że chyba nauczyłam się już włosów nie żałować, bo zawsze można ściąć :D

      Usuń
  9. Bardzo podoba mi się ten kolor prostownicy:) Ale ja nie potrzebuję takiego urządzenia. Ogólnie mam proste włosy i niemal zawsze chodzę w związanych włosach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku idealna! Zawsze chciałam uzyskać taki efekt, ale prostownice, które dostałam od chrzestnej jedynie palą włosy :( Muszę poszukać prostownicy Remingtona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A polecam, bo warto, a i włosy podziękują :)

      Usuń
  11. :) Można śmiało powiedzieć, że jako faceta z krótkimi włosami temat mnie nie dotyczy. Jednak jak patrzę na niektóre tego typu urządzenia można śmiało powiedzieć gadżet kosmiczny. Aż dziwne, że nie można sobie z takimi najdroższymi na rynki prostownicami porozmawiać np. o filozofii.

    Dziś i u mnie ładnie było, a do tego ciepło maksymalnie. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, dożyjemy i takich czasów :D

      Usuń
  12. wielbię sprzęt remingtona:D mój ukochany :D

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany jakie ty masz piękne włoski! :) Taka prostownica by mi się przydała ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam efekt na włosach, gdy są umiejętnie zakręcone prostownicą. Ty zrobiłaś to idealnie! :) Ja włosów nie prostuję, ale prostownicę posiadam i jeśli już czasem idzie w ruch to po to, aby nią zrobić fajne loczki.
    Masz śliczne włosy.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie używam prostownicy moje włosy są idealnie proste co mnie często wkurza bo wolałabym żeby chociaż trochę się kręciły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ktoś wymyślił lokówkę :D

      Usuń
  16. Ja z remingtona mam lokówkę stożkową i to jest dopiero kosmos. Bardzo sobie chwalę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała taką mieć, bo wszyscy polecają :)

      Usuń
  17. Ja boję się prostować włosy, bo mam tendencję do rozdwajania się końcówek i jakby pogarszał się ich stan jeszcze szybciej to... koniec świata :D
    W każdym razie piękne masz włosy! Super wyglądają wyprostowane, a jeszcze lepiej zakręcone prostownicą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kiedyś prostownicę za 350 zł z limitowanej serii, a i tak zniszczyła mi włosy :( Wiesz, myślę że to w dużej mierze zależy od pielęgnacji - jeśli nie będzie odpowiednio dobrana to można mieć produkt najwyższej jakości, a włoski i tak się zniszczą :( Twoje prezentują się bardzo ładnie, zazdroszczę :P

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pielęgnacja też jest istotna, chociaż moje włosy to chyba są najzwyczajniej w świecie już do tego przyzwyczajone po tylu latach.
      Dziękuję! :)

      Usuń
  19. Ja również mam tej firmy prostownicę. Bardzo podobna do Twojej, ale bez dodatku olejku. Nie zamienię jej na żadną inną :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja rzadko prostuję włosy, ale od jakiegoś czasu szukam dobrej prostownicy ;) Obserwuję :D
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  21. Skądś już słyszałam o tej firmie. A może czytałam podobne recenzje do Twojej. Moja prostowanica nie ma chyba aż tyle bajerków jak Twoja, ale nie mogę też na nią narzekać. Kiedy się już zużyje może pomyślę o Remington :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie prostuje włosów - zbyt kręcone, ale słyszałam dobre opinie o niej :)
    http://luksusowezycie.pl/

    OdpowiedzUsuń
  23. Czasami zdarzy mi się wyprostować włosy. O wiele bardziej lubię mieć je wyprostowane ale nie robię tego czesto bo nie chce ich zniszczyć. Też mam prostownice Remington od kilku lat ale inny model. Jestem zadowolona!
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam prostownicę z Philipsa i może dziś już nie jest jakimś krzykiem techniki, ale wciąż im dorównuje. Nigdy nie próbowałam kręcenia włosów prostownicą - muszę to wytestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, tylko uważaj, bo bardzo łatwo można sobie od tego zniszczyć włosy

      Usuń
  25. ja w końcu muszę zakupić nową bo moja już jest w fatalnym stanie :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Prostownica niezastapiona rzecz, tez musze sobie porządna jakąs kupić

    OdpowiedzUsuń
  27. ja na szczęście nie muszę prostować ;)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajna prostownica. Ja też mam prostownicę z Remingtona i świetnie mi się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  29. używam prostownicy, ale ostatnio jakoś coraz mniej;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pewnie tak może być, w końcu powstaje co roku tyle gadżetów i urządzeń ułatwiających życie, że i gadające prostownice mogą powstać.

    Skończy się tak, że włożą do kieszeni rodzin biedniejszych 500+, po czym zmieniając podatki, opłaty wszelakie np. za wodę, wyjmą z tej samej kieszeni dajmy na to o 100 złotych więcej każdego miesiąca, by ten program finansować. Pytanie za sto punktów jest takie, skąd te rodziny mają wziąć pieniądze na większe opłaty, zakupy czy co tam jeszcze potrzebne będzie?

    Słyszałem i o tym, zaraz rząd wynajdzie nowe formy finansowania swego sztandarowego pomysłu i na przykład wróci do opłat za studiowanie na dwóch kierunkach. A co, w końcu kasa ma się zgadzać, a czy po drodze się komuś dokopie, to już politycy nie myślą o tym.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. ja mam króciutkie włosy i ich nie muszę prostować ale jak miałam długie to czasem mi się zdarzalo
    co prawda prostownicy remingtona nie miałam
    ale miała suszarke i naprawde moge polecic ta marke

    OdpowiedzUsuń
  32. ja mam tak proste włosy,że zawstydzam prostownicę:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię produkty tej firmy, myślę że są dobre jakościowo :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Właśnie poluję na prostownicę. I rzeczywiście wybór towaru jest wielki. A trafić na dobrą nie tak prosto. Chyba również skuszę się na remingtona. Wprawdzie nie prostuję włosów zbyt często, ale dla odmiany warto mieć taki sprzęcik w szafie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na już się nauczyłam, że im większy wybór, tym trudniej znaleźć coś dobrego :)

      Usuń
  35. moje włosy nienawidzą każdego typu prostownicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajne, fajne... :-).

    Ja prostownicy nie używam, gdyż mam łeb okrągły i wyglądam w prostych włosach jak ulizana :-D :-D. Natomiast Twoje włosy wyglądają super. http://n19103.blog.pl zapraszam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Mamy własnie tą już od kilku lat i nadal jest świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam dwie lewe ręce :-) także prostownica czy lokowka to dla mnie sprzęt nie do ogarniecia :-D

    OdpowiedzUsuń
  39. Prostownicy używam rzadko, ale w domu jest, ale nawet nie wiem jakiej firmy...:(

    OdpowiedzUsuń
  40. Kiedyś używałam prostownicy codziennie, dzisiaj już tego nie robię bo szkoda mi włosów, ale przydałaby mi się nowa, bo od czasu do czasu trzeba coś zrobić z włosami :) Obserwuję z przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. nie mam swojej...kilka razy prostowałam włosy u fryzjerki, myślę, że prezentowana przez Ciebie prostownica sprawdziłaby się u większości kobiet

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie używam prostownic - nie mam takiej potrzeby ale recenzja ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Gdy fryzjerka kiedyś po ścięciu włosów podkręciła mi je na prostownicy stwierdziłam że ja chce tak wyglądać na codzień. Koleżanka na urodziny kupiła mi właśnie prostownice Remingtona , niestety nie umiem zrobić tego co fryzjerka także używam jej sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń